Wszystko zaczęło się od jednej prostej myśli
W świecie, w którym coraz więcej czasu spędzamy przed ekranami, chcieliśmy stworzyć coś, co przypomni ludziom, czym naprawdę jest dobra zabawa.
Nie kolejną aplikację. Nie kolejną rzecz, która po kilku dniach ląduje w szufladzie.
Chcieliśmy stworzyć emocje, ruch i zabawę, którą chce się dzielić z innymi.
Tak narodził się LuckyZip.
Pierwszy krok
Na początku był tylko pomysł i fascynacja tym, jak niewielki przedmiot może wywołać ogromną ilość emocji. Chcieliśmy stworzyć produkt, który zachwyca od pierwszego użycia i przy którym można rozwijać własne umiejętności — bo najlepsza zabawa to taka, w której z każdym dniem stajesz się lepszy.
Więcej niż produkt
Kiedy pojawili się pierwsi klienci, zrozumieliśmy, że stworzyliśmy coś więcej. Zdjęcia, filmy, wiadomości od ludzi, którzy uczyli się kolejnych trików, poszerzali swoje umiejętności i dzielili się tym z innymi — właśnie wtedy LuckyZip przestał być pomysłem.
Stał się marką.
Nauka, która staje się satysfakcją
Każdy zaczyna od pierwszego, niepewnego ruchu. A kończy na trikach, które jeszcze tydzień wcześniej wydawały się niemożliwe. To właśnie ta droga — od pierwszej próby do pierwszego udanego triku — daje satysfakcję, do której chce się wracać.
A kiedy zapada zmrok, LuckyZip zamienia się w coś jeszcze innego — sznurek świeci i krąży wokół dłoni jak mała orbita, jak kawałek kosmosu, który na chwilę wylądował w Twoim pokoju.
Dzisiaj
Dzisiaj LuckyZip to coś więcej niż wyrzutnia sznurka. To symbol zabawy bez ograniczeń.
Bo czasami wystarczy jedna mała rzecz, żeby zwykły dzień stał się wspomnieniem, które zostaje na długo.
A to dopiero początek — nie chcemy stworzyć marki, którą kupujesz raz. Chcemy stworzyć markę, do której wracasz po kolejne emocje.




